Co u mnie? #1 - Brak efektów, demotywacja, kontuzja


Ostatnio nic nie pisałam jako tako o sobie tylko same konkrety także dzisiaj trochę inaczej oraz pomyślałam, że raz w miesiącu fajnie byłoby dać znać czy coś się zmienia. 



Co się takiego działo...?

Najgorsze co mi się przydarzyło do tej pory to kontuzja stawu skokowego w lewej nodze. Opuchlizna trwa już drugi tydzień i ani myśli zejść. Zawsze rodzice uczyli mnie, że poboli, poboli i przestanie lub "do wesela się zagoi". A co jest ciekawe? Wesele mam w tą sobotę. Sukienkę mam piękną, buty też miałam cudowne. Wszystko wspaniale, ale wczoraj mierzyłam szpilki i.... Nie włożyłam nogi! Myślałam, że padnę... Jest tak spuchnięta, że but mnie nie puści. Dzisiaj biegałam po sklepach i szukałam nowych butów. Na szczęście znalazłam. Aczkolwiek sytuacja była kryzysowa. Cała relacja na moim Snapchacie ---> aniesss19. Wczoraj byłam u babci, bo miała urodziny, dawałam prezent i pod koniec jak zauważyły z ciocią moją nogę to usłyszałam, że powinnam iść do szpitala na SOR, bo tak źle wygląda. No cóż... Po weselu na pewno będę się ubiegać o wizytę u specjalisty, bo treningi mi mijają i stoję w miejscu a tu lato się zaczęło! Ani rolki, ani rower... nic! Masakra.

Kolejna ciekawa rzecz to zaczęłam pracę... Pracowałam dosłownie może 2 tygodnie. No ze względu na nogę musiałam odpuścić, bo praca była fizyczna po 14 godzin dziennie. Aczkolwiek po 2 tygodniach już udało mi się spełnić kolejny cel, o którym jakiś czas już marzyłam. Mianowicie kupiłam sobie nowy strój od Gym Glamour. Do tej pory strasznie się cieszę i ma tak świetny materiał, że odkąd tylko założyłam to już wiedziałam, że jest moim ulubionym. 




A jak z dietą i treningami czyli czymś co jest u mnie priorytetem? No niestety słabo. Dieta podbudowana o wiele fajniej, mam dużo czasu na eksperymentowanie i moje umiejętności kulinarne na pewno podniosą się na wyższy poziom. Ostatnio nawet dałam mój najnowszy wynalazek - czekoladowy omlet owsiany z truskawkami - naprawdę bomba na śniadanie. Polecam. Natomiast trening... treningów nie jestem w stanie robić. Cardio nie robiłam już tydzień przez co, mimo dobrej diety, czuję się grubsza niż byłam. Jednak cardio trzyma psychikę a tak to ciągle jest strach, żeby nie zepsuć tego co się wypracowało do tej pory. Jednak, jak zawsze powtarzam, zdrowie jest jedno i jest najważniejsze. Także nie będę ryzykować pogłębieniem kontuzji chociaż do lekarza powinnam iść od razu a już zwlekam 2 tygodnie. Robię coś na barki, plecy, ramiona, brzuch itd ale nogi omijam. Pamiętajcie, że każda aktywność się liczy! Grunt to się nie rozleniwić!
W ogóle w maju minął mi rok prowadzenia bloga ;) Kompletnie o tym zapomniałam.Aha! I jeszcze z takich nowości to dodałam zakładkę "WSPÓŁPRACA" na bloga z czego jestem dumna.



Co planuję na lipiec?

Jeśli chodzi o jakiekolwiek urodziny... To w lipcu świętuję swoje 19 urodziny. Tak jak mówili, jak minie 18stka to już leci z górki. 

Lekarza pewnie zaliczę w pierwszym tygodniu lipca więc dowiem się co się stało i co robić dalej.

Miała być gigant niespodzianka pod koniec czerwca, ale niefortunnie została przesunięta na koniec lipca. Mam nadzieję, że Wam się spodoba. 

Z racji, że lato się zaczęło to obiecałam sobie cardio 3x w tygodniu w postaci schodów (tak, odkryłam, że to najlepszy sposób na wyszczuplenie nóg i Wam to udowodnię!) i 2x w tygodniu trening siłowy FBW (Full Body Workout - postaram się coś Wam przygotować). Dodatkowo pojawi się dużo nowych orzeźwiających przepisów idealnych na lato. Śledźcie, bo te przepisy to naprawdę sztos! 

Ponadto ustaliłam sobie grafik! Lubię być zorganizowana chociaż rzadko mam czas wszystkiego dopilnować. Teraz szkoła się skończyła (o jeeeny, jeszcze wyniki matur mam 30 czerwca! Trzymajcie mocno kciuki) więc mam więcej wolnego czasu. Posty będą ukazywać się co 2-3 dni i mam nadzieję, że będą się podobać oraz pomogą zrozumieć niektóre tematy. Planuje nagrywać więcej treningów, ale mam jakąś blokadę. Chciałabym, a jednak coś mnie powstrzymuje. Wiem, że jak w końcu się nie przełamię to nigdy tego nie zrobię.




Dajcie znać w komentarzach czy podobają Wam się takie wpisy i czy jest sens coś takiego wprowadzić raz na miesiąc ;)

Komentarze

  1. Myślę, że koniecznie powinnaś iść do lekarza bo potem możesz mieć problemy z nogą. Chyba lepiej jest zaprzestać treningów przez miesiąc niż potem borykać się z bólem przez całe życie, prawda?

    Baw się dobrze na weselu. ;) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie, że masz rację ;)

      Oj dziękuję ;) Również pozdrawiam.

      Usuń
  2. bedzie dobrze, najwazniejsze to byc pozytywnym i nie poddawac sie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, mi tego dwa razy nie trzeba powtarzać ;)

      Usuń
  3. Widzę, że brzuch jest całkiem w dobrej formie. Kochana, koniecznie idź do lekarza! :)

    www.ariicoco.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Powiedz mi co myślisz :)

Śledź mnie!

Skontaktuj się ze mną

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *