7 mitów dotyczących zdrowego odżywiania + pozowanie


Często słyszycie porady dotyczące zdrowego odchudzania? Od razu myślicie, że ta osoba wie najlepiej? Czy może poszukujecie na różnych forach nurtujących Was pytań?

Przygotowałam dzisiaj 7 mitów, które słyszymy na co dzień a niekoniecznie są one prawdą.

1. Owoce jako posiłek zmniejszają łaknienie. 

No to teraz zastanówcie się. Przypomnijcie sobie kiedy ostatni raz zjedliście np jabłko, żeby tylko nie zjeść czegoś między posiłkami lub czegoś kalorycznego. Czy jeśli zjadaliście ten owoc to przestawało Wam się chcieć jeść? Być może, akurat jabłko to trochę zły przykład, ponieważ ma dużo błonnika, który zwiększa zawartość treści pokarmowej oraz obniża stężenie glukozy we krwi po posiłku, dzięki czemu dłużej czujemy się syci, aczkolwiek np taki wysoko glikemiczny banan (bardzo dojrzały) albo arbuz. Po zjedzeniu na chwilę czujemy się pojedzeni a po jakimś czasie nagle łapie nas wilczy apetyt. Dlaczego tak jest? Więcej dowiecie się ---> TUTAJ. Dlatego Owoce nie są dobrym zamiennikiem posiłków. Lepiej zjeść pełnowartościowy posiłek i mieć pewność, że naprawdę to dobrze na nas wpłynie i nasze funkcjonowanie, niż chwilowe zapchanie i w efekcie kolejny posiłek zjemy 3x większy.

2. 5 małych posiłków jest lepsze niż 3 duże.

Tutaj trochę mit a trochę nie. Zależy o kim mówimy. Jeśli chodzi o osoby z dużą nadwagą to faktycznie jest to mit, gdyż ciągłe jedzenie napędza nam apetyt. Czym więcej posiłków tym częstsze jedzenie tym dłuższe zatrzymanie smaków w buzi. Z jednej strony plus, bo nie mamy czasu nawet na zjedzenie czegoś słodkiego a z drugiej strony minus, bo osoby zapracowane nie mają czasu na gotowanie tyle razy w ciągu dnia. Dlatego w takiej sytuacji zjeść 3 duże posiłki a między czasie pić wodę. Wtedy pewność, że nie będzie niedosytu ani nic podobnego ;)

3. Zwykłe płatki śniadaniowe są lepsze niż te kolorowe. 

W tym wypadku dużo osób źle myśli, bo tak naprawdę jeśli nie są to prawdziwe płatki owsiane, jaglane, muesli, otręby lub tego typu to każde inne mają w sobie pełno cukru. Co z tego, że piszę iż są "bez glutenu", no dobra, ale pełno cukru mają i regulatorów kwasowości. Właśnie dzięki cukrowi smakują nam te wszystkie płatki i dlatego są ulubionym śniadaniem dzieci. Jakbyście dali dziecku prawdziwe muesli to nie zjadłoby chyba, że jakieś wyjątki.  




4. Produkty zero kalorii są złe.

Jeśli patrzymy pod względem diety no to wtedy to jest mit. Temat produktów zero kalorii to wiele różnych zdań, bo ile ludzi tyle opinii. Jedni od razu skreślają takiego trenera/dietetyka a inni stają się zaciekawieni i drążą temat. Jakie jest moje stanowisko? W diecie to świetny zamiennik słodyczy. Kiedyś nawet tłumaczyłam to dziewczynie. Wiadomo, że mają pełno barwników i emulgatorów itd. to jest złe dla zdrowia, ale  jeśli mamy pełną dietę, wszystko wyliczone i cheaty co 2-3tyg to jednak chcąc nie chcąc wielu osobom brakuje tego słodkiego elementu, nie mówiąc o osobach, które dopiero zaczynają lub kochają słodkie tak jak ja. Także, ja uważam, iż takie produkty są przydatne, ale RAZ NA CZAS. W chwilach kryzysu. 

5. Przekąski możemy jeść kiedy chcemy i ile chcemy. 

Kolejny bardzo popularny błąd w dietach. To jest to samo co częste jedzenie. Podnosimy sobie cukier. Na własne życzenie. Oprócz tego nawet najlepsze fit jedzenie jak orzeszki czy suszone owoce jedzone w nadmiarze zawsze dodają nam kalorii w podsumowaniu pod koniec dnia i czasami nawet przez takie "podjadanie" może nam się uzbierać za dużo tych niechcianych kalorii i możemy przytyć. Dziwne? Nie, ale nikt nigdy na to nie zwraca uwagi więc uważajcie na "garść tego czy tamtego". To ma czasami duże znaczenie. 

6. Ziemniaki i chleb to tzw "złe zapychacze".

No tutaj to w ziemniakach nie ma kompletnie nic negatywnego, raczej same pozytywy. Bardzo dobre węglowodany. Dlaczego wszyscy mówią, że są złe? Ponieważ za granicą przyjęło się, że do ziemniaków są dodawane wysokokaloryczne sosy lub ser... Pycha no nie? To jest ten powód, bo ziemniaki same w sobie są bardzo dobre jakościowo. Więcej na temat tego produktu odsyłam Was --> TUTAJ. Co do chleba.. Chleb również jest bardzo dobrym źródłem węglowodanów jeśli wiemy jaki chleb jeść. Żytni lub orkiszowy to świetny wybór, ale za to zwykły pszenny z marketów to jest pomyłka dla naszego zdrowia jak i w diecie. Jeśli chcecie więcej dowiedzieć się co znajduje się w tych wypiekach, że są dla nas takie groźne to zapraszam --> TUTAJ. Już kiedyś o tym pisałam, bo sama byłam w szoku. Chociaż dobrze wiedziałam, że są złe, to jednak nie wiedziałam, że aż tak. Przeczytajcie koniecznie! Nie zawsze tanie znaczy dobre! 

7. Tłuste produkty sprawią, że przytyjemy. 

Wiele, szczególnie, kobiet jak słyszy słowo "tłuste" lub widzi kropelki oleju to od razu się wzbrania przed zjedzeniem takiej rzeczy jak np boczek czy przeróżne ryby (najtłustsze - makrela, łosoś). Aczkolwiek jak robicie sałatki drogie panie to dodajecie dojrzałe awokado, migdały czy nawet olej rzepakowy czy oliwę. Zamiast uciekać od np ryb to lepiej odrzucić pączki, margarynę i inne tłuszcze trans (utwardzony tłuszcz roślinny). Dzisiaj będąc na pozowaniu u Gosi Flis dostałam bardzo cenne wskazówki właśnie na temat tłuszczy. Jeśli przede wszystkim my, kobiety, będziemy jeść bardzo mało tłuszczy to nasza gospodarka hormonalna w momencie się zaburzy i jeśli braknie okresu to później trzeba dużo czasu, aby z powrotem wrócić do zdrowia, także kobietki nie bać się. Jeść byle nie przesadzić. Wszystko w granicach ;) 



POZOWANIE

Jak wiadomo, bo gadam o tym na snapie jakiś tydzień już, dzisiaj byłam na pierwszym w życiu pozowaniu, które prowadziła mistrzyni Polski oraz vice-mistrzyni w Arnold Classic w Bikini Fitness Małgorzata Flis i do tej pory nie mogę się otrząsnąć z szoku jaki na mnie wywarła. Było to moje marzenie, aby tego doświadczyć. Moje pozowanie przed lustrem to było nic w porównaniu do tego co dzisiaj się nauczyłam. Chłonęłam wiedzę jak nigdy. Każdy krok w wysokich szpilkach był przemyślany 1500 razy. Dlaczego? Ponieważ tu nie chodziło o sam krok, tu chodziło o odpowiednie ustawienie, iść przed siebie jak modelka po linii prostej, biodra kołysać po bokach, mięśnie pięknie pokazane, spięte do granic a zarazem być rozluźniona jakbym szła na spacer z psem i przy okazji górą tułowia być skierowana do sędziów, wyprostowana i z pięknym uśmiechem. Połączenie tego wszystkiego było tak mega trudne, że jak wróciłam to przed lustrem jeszcze próbowałam. 

Już sama rozgrzewka mnie zmęczyła! Nienaturalne wypinanie bioder na boki, pilnowanie zasad regulaminu pozowania... Jak sobie przypomnę to już mnie wszystko boli (będę mieć zakwasy jak nic) ale uśmiech szerszy niż kiedykolwiek mi się zdarzyło mieć. Niesamowite. Wiecie co? Gosia mówiła, jak bardzo trzeba się wyrzec, pewnych rzeczy, bo bycie zawodniczką to już jest poważna sprawa, ale ja jestem gotowa i kocham to. Pasja bije ode mnie mocniej niż cokolwiek innego. Nic mi nie sprawiło nigdy tyle radości co dzisiejsze pozowanie w salce na siłowni z takim autorytetem. Dowiedziałam się, że mam dobre proporcje do zawodów (nie za długie nogi w porównaniu do tułowia czy coś podobnego) i nic nie stanowi przeszkody. 

Rano nawet wstałam o 6, żeby pobiegać i trochę energii i stresu się pozbyć, ale nie pomogło tak jakbym chciała. Stresowałam się bardziej niż przed maturą z polskiego ustnego a kto mnie śledzi na snapie ten wie, że nic mnie tak nie stresowało jak matura z ustnego polskiego 10.05. 

Wiecie co? Już znam swoje priorytety i chociaż może wielu zdziwię to jednak ja nie chcę iść na studia jak marzy 3/4 młodzieży. Robię to dla rodziców, moim priorytetem jest sport, siłownia, kulturystyka, praca. Dlatego tak strasznie cieszę się, że już na 100% jestem pewna tego co chcę robić w życiu. Teraz już jestem pewna, że pewnego dnia wyjdę na scenę na debiuty. Jestem o kolejne marzenie do przodu. 

Walczcie o swoje, bo naprawdę warto ❤


Rób to co kochasz, bo tylko to da Ci szczęście w życiu! 



Jeśli podoba Wam się to co robię, to zapraszam do śledzenia na:
Snapchat ---> aniesss19

Komentarze

  1. Ciekawe podsumowanie mitów, też często je słyszę ale ludzie twardo obstają przy swojej racji :)
    Mój Kanał Youtube
    KLIKNIJ
    Blog

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak dobrze, że mogę jeść co chcę, a mimo tego ciało szybko mi się modeluje podczas ćwiczeń i łatwo zamienia w mięśnie, nie muszę przestrzegać niczego :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawe są te ciekawostki i na pewno warte przeczytania. Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Powiedz mi co myślisz :)

Śledź mnie!

Skontaktuj się ze mną

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *