Podsumowanie- "SZPAGAT" i plany na kwiecień


Post miał być już wczoraj, ale niestety miałam bardzo duże problemy techniczne także musiałam wszystko jakoś ratować. Na szczęście dzięki jednej osobie wszystko się udało i opóźnienie jest tylko jednodniowe. 

Jak wiadomo miesiąc temu założyłam sobie, że przez cały marzec będę się rozciągać i w końcu zrobię ten szpagat.

Niestety marzec nie był dobrym miesiącem. Miałam bardzo dużo stresu, wyjątkowe zmęczenie, które trzymało się wyjątkowo długo. Brak ochoty na jakiekolwiek jedzenie, jak widziałam kurczaka lub ryż to mdłości miałam. 
Treningi siłowe 2-3x w tygodniu ze względu na naukę. Rozciągać też często nawet nie miałam ochoty. Wręcz robiłam wszystko, żeby to odwlec, ale w końcu powiedziałam sobie, że jak tak będę dalej robić to nic z tego nie będzie i zawiodę siebie i Was. Po to tutaj wszystko pisze co zamierzam, co planuję właśnie dla tej motywacji. Dotrzymania słowa. Jak ktoś robi coś dla siebie to zazwyczaj po niedługim czasie zaczynamy odwlekać, bo nic się przecież nie stanie, nikt nas nie goni, nikt nas nie ukarze. I koniec końców dalej jesteśmy tam gdzie byliśmy. 
Skoro ze wszystkim innym było kiepsko to chociaż o to wyzwanie zadbałam. Czy się udało? Na szczęście TAK



Zasługa 30min rozciągania co drugi dzień. 


JAK SIĘ ROZCIĄGAŁAM?
Tutaj i tutaj macie moje przykładowe sesje rozciągające.

CO DALEJ?
Nad tym nie musiałam długo myśleć... Zrobiło się ciepło, słoneczko pięknie świeci, kwiaty rosną. Jak w pewnym momencie wyszłam na dworze to jedyne o czym pomyślałam to BIEGANIE. Tak strasznie zachciało mi się biegać, że nastawiłam stoper i poszłam. 

Co najlepsze.... nigdy tego nie lubiłam. Wiecznie moje bieganie ograniczało się do gonienia autobusu o 6 rano więc wszystko się okaże. Oto co znalazłam i z czego skorzystam ;) 



Pierwszy tydzień już za mną. Ktoś korzysta z początków lata tak jak ja? 

Rok 2017 jest mój a więc nie ma, że boli tylko trzeba się spiąć i robić co należy a pod koniec roku cieszyć się z sukcesów ;)

SZPAGAT - cz 1
SZPAGAT - cz 2

Jeśli podoba Wam się to co robię, to zapraszam do śledzenia na:
Snapchat ---> aniesss19

Komentarze

  1. Gratuluje osiagniecia celu :) Ja w tamtym roku w marcu postanowilam sobie, ze zrobie szpagat i mi sie to udalo ale pozniej zaniedbalam rozciaganie i wrocilam do punktu wyjscia :/ Fajny plan z tym bieganiem, chyba zaczne go robic bo juz od dawna mam ochote biegac ale nie wiedzialam od czego zaczac ;)

    karolinamblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, bardzo łatwo to zaniedbać. Ja rozciągam się 3x w tygodniu, żeby to jakoś podtrzymać, ale już czuję, że delikatnie mięśnie zastygły. Wcześniej rozciągałam się 5x w tygodniu więc jest różnica ;)

      Usuń
  2. Jaki ładny szpagacik :) Gratulacje! :*
    http://xgabisxworlds.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Musisz wypychać miednice w lewą stronę, możesz probowasc ugiąć kolano, i jeśli jest w kącie prostym to prawidłowy szpagat, jeśli palce wskazują w bok to musisz wypchnąć miednice w lewo ����

    OdpowiedzUsuń
  4. W zeszłym roku biegałam wg treningu podobnego, ale szybko się poddałam...w sumie biegałam prawie już 10km, więc dobra ponad godzina z tego wychodziła. Ciągle jednak twierdze, że za dużo górek jest u mnie... :D
    Ile razy w tygodniu wychodzisz na takie przebieżki?
    Może ruszę na nowo, jutro poniedziałek i I zmiana więc może z sił nie opadnę tak strasznie szybko ;)
    A szpagatu gratuluję! Motywacji dalej moc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O łał to faktycznie... Ja nie wiem... Niestety mnie, jak to początkującego biegacza, pokonała pogoda :D Biegałam 2 tygodnie z tego planu teraz miałam 2 tygodnie przerwy i dzisiaj tak ładnie świeci słońce, że zmotywowałaś mnie. Już w nocy jakoś dostałam takiej ponownej energii :D Północ a mi zachciało się biegać :D
      Uznałam, że nie ma co wypalać się na początku i robiłam to 3x w tygodniu. To dawaj ze mną. Spróbujemy jeszcze raz ;)) Nie ma co się poddawać ;)

      Usuń

Prześlij komentarz

Powiedz mi co myślisz :)

Śledź mnie!

Skontaktuj się ze mną

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *