Motywacja #4 - Złe momenty w życiu.


Jak tam drugi dzień świąt? Ja dopiero od wczorajszego wieczora czuję, że nadeszły. Tak to ciągły stres. Myśli próbują uciec w jeden kąt i zaatakować mój jakże waleczny, dobry humor.

Wczoraj nawet pisałam na ask.fm odpowiadając na jakieś pytanie, że sama jestem mocno zdziwiona jak dobrze podchodzę do faktu, że pod koniec tego tygodnia dostanę wyniki testu i czy podejdę do matury czy nie. Z jednej strony, żeby być "normalna" to powinnam teraz siedzieć z zaciśniętymi zębami i zastanawiać się co zrobię, gdy jednak będę mieć rok studiów do tyłu a z drugiej strony... mam w sobie ten spokój ducha. Najlepsze/najgorsze jest to, że nie mam sobie nic do zarzucenia. Uczyłam się jak zawsze, nawet trochę bardziej i jak mi się nie uda to jestem pewna, że jest w tym jakaś czarna magia. No, ale w każdym razie jeśli ten wynik będzie negatywny to w środę mam ostatnią szansę i jestem wyuczona perfect, także jestem naprawdę bardzo spokojna. 

CO Z TEGO WYNIOSŁAM?

Teraz doceniam umiejętność zrzucania złych myśli na dalszy plan. Kiedyś jak nadeszły złe momenty, złe chwile, złe myśli to jeszcze bardziej zagłębiałam się w to negatywne myślenie "a co jeśli..". Cały czas powtarzam, że to jaki mamy humor, czy często się uśmiechamy, czy jesteśmy serdeczni dla innych... to wszystko wychodzi z naszej głowy, podświadomości. Jeśli Ty o to nie zadbasz to nikt Ci w tym nie pomoże. Nikt nie ma wglądu do tego o czym myślisz. Ja dzięki temu jeszcze szerzej i częściej się uśmiecham. 





Sztuką nie jest pomyśleć o czymś dobrym w pozytywnych chwilach... sztuką jest pomyśleć o czymś dobrym gdy dzieje się źle.

CO JEŚLI JESZCZE TEGO NIE POTRAFIĘ?


  1. To pracuj nad tym, zawsze, wszędzie i o każdej porze. Tego nikt Ci nie zabierze. Nawet jeśli zdenerwujesz się czymś to przestań na sekundę myśleć, niech pojawi się taka pustka i skieruj myśli znowu na właściwe tory. 
  2. Zapchaj czymś czas. Zajmij się czymś co lubisz. 
Ja tak spędziłam ostatnie kilka wieczorów. Oglądałam motywacyjne filmy sportowe. Tak strasznie mi pomogły, że spokojnie mogę polecić Wam kilka. 

  • "Po prostu walcz" 
Mój faworyt. Oglądnęłam wszystkie części i czuję niedosyt. Musicie to zobaczyć! Jedno zdanie opisujące cały film? NIGDY SIĘ NIE PODDAWAJ.


  • "Tytani"
Film, który jako pierwszy ze wszystkich wzruszył mnie do łez. Autentycznie płakałam, co nigdy mi się nie zdarza. Na palcach jednej ręki mogę policzyć filmy, które mnie tak ruszyły. 


  • "W pogoni za szczęściem" 
Co jak co, ale od tego filmu nie mogłam oderwać wzroku. To niesamowite jak dużo można zrobić dla osoby, którą kocha się nad życie. I wcale nie chodzi mi tutaj o partnera/partnerkę. W tym filmie jest jedna z najbardziej motywujących scen z internetu, tylko trzeba wiedzieć gdzie. Ja pokazywałam nawet na Snapchacie i ask.fm





I ostatni już film... Mnie zmotywował, nie wiem jak inni go odbiorą. 
  • "Troja"
Ja znalazłam go, tak naprawdę, ucząc się. W książce od polskiego. Sama byłam w szoku, że tak fajny film oglądnęłam przez to, że uczyłam się. Słyszałam wiele razy ten tytuł, ale jakoś nigdy mnie do niego nie ciągnęło. Kto oglądał uważnie to znalazł momenty, w których nagle zachciewało się żyć.



No, także jeśli ktoś ogląda uważnie i wsłuchuje się, tak jak ja, to elementy motywacji znajdzie wszędzie. Najgorzej jest siedzieć na kanapie w salonie, jeść chipsy/lody i powtarzać sobie "jestem do niczego". Każdy krok do przodu jest sukcesem. 
Mam nadzieję, że święta przebiegają Wam spokojnie i jesteście już prawie gotowi do dalszej walki ;)
Kto dzisiaj powraca do rzeczywistości a kto dalej leniuchuje?


Jeśli to Cię zmotywowało to zapraszam jeszcze na podobne artykuły ;)
Motywacja #3
Motywacja #2
Motywacja #1

Jeśli podoba Wam się to co robię, to zapraszam do śledzenia na:
Snapchat ---> aniesss19

Komentarze

Prześlij komentarz

Powiedz mi co myślisz :)

Śledź mnie!

Skontaktuj się ze mną

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *