Moje 8 propozycji na śniadanie.


Hej hej ;) 

Zdarzyło Wam się pewnie nie raz wybiec z domu do pracy/szkoły bez śniadania, prawda? 
Nic nowego, chyba każdy z nas miał taką sytuacje. Dzisiaj troszkę Wam wyjaśnię, dlaczego jednak warto wstać te pół godzinki wcześniej niż zawsze i zjeść spokojnie, bez pośpiechu ten jakże ważny dla nas posiłek. 

ZALETY JEDZENIA ŚNIADANIA


  • lepsze samopoczucie = więcej uśmiechu
  • zmniejszenie łaknienia w ciągu dnia
  • poprawa koncentracji
  • więcej chęci na dobre rozpoczęcie dnia
  • jeśli zjemy dobre i zdrowe śniadanie to mniejsze prawdopodobieństwo, że zjemy coś niezdrowego w ciągu dnia
  • mniejsze zmęczenie
  • poprawa jakości pracy
  • zmniejszenie poziomu kortyzolu (hormon stresu)
  • więcej siły na trening
  • obniżenie ryzyka chorób serca albo choćby cukrzycy

Jak widać, wyżej wymienione zalety to chyba jedne z najbardziej przekonywujących argumentów dlaczego warto jeść śniadania.


CO JEŚLI CHCĘ ZJEŚĆ ŚNIADANIE A NIE MOGĘ?

Wiem doskonale o co chodzi, bo też tak miałam przez jakiś okres. Każdy organizm jest inny i każdy żołądek inaczej reaguje, aczkolwiek ja się nauczyłam, że przed śniadaniem zawsze wypijam szklankę wody z cytryną bądź bez. Ważne, żeby wypić wodę, aby dać znak organizmowi, że czas rozpocząć kolejny dzień pracy. Wtedy o wiele łatwiej zjeść cokolwiek. 

Jeśli jednak nadal to nie pomaga to zamiast konkretnego posiłku można wypić odżywkę białkową i do tego dojeść np. garść migdałów wtedy mamy już szybkie śniadanie białkowo-tłuszczowe.

Natomiast jeśli nie masz odżywki to ewentualnie można zjeść lekko niedojrzałego banana i dopiero w szkole/pracy zjeść coś większego. 

PAMIĘTAJCIE!
Przeciąganie pobudki do ostatniego momentu i w ramach śniadania wypić kubek kawy to naprawdę pierwszy krok do "zawalenia" dietowo dnia.
Naprawdę lepiej wstać wcześniej, zrobić wszystko na spokojnie, zjeść bez nerwów i na luzie wyjść z domu. Wtedy nawet uśmiech sam wychodzi na twarzy ;)


Moje 8 propozycji na śniadanie.

Przygotowałam dla Was moje śniadania, które robię sobie na co dzień. Oczywiście to nie są wszystkie propozycje, bo mam ich naprawdę dużo, jeśli spodoba Wam się to pokażę kolejne. 
PS. Niektóre zdjęcia są stare i tylko takie znalazłam "z napisami", także z góry przepraszam. Następnym razem będę pamiętać, żeby zachowywać wszystkie bez modyfikacji.

Tradycyjne KOLOROWE KANAPKI

OMLET KAKAOWO-ORZECHOWY

PLACKI BANANOWE Z MIODEM

PROTEINOWA NUTELLA Z WAFLAMI RYŻOWYMI

OWSIANKA CZEKOLADOWA

PROTEINOWY OMLET Z JABŁKAMI

WAFLE RYŻOWE Z MAKRELĄ W SOSIE POMIDOROWYM

RACUCHY

Moje śniadania nie zawierają masła, mąki ani proszku do pieczenia. Herbaty też nie słodzę i kawy z rana nigdy nie pijam.

Nie podaję przepisów, bo za długi post zrobiłby się, ale jak coś Was zainteresuje to w kolejnych postach podam przepisy ;) 


Już powoli kończy się marzec, który nie był zbyt litościwy dla mnie, ale wyzwanie "SZPAGAT" idzie bardzo dobrze. Wszystko okaże się 1 kwietnia, czy udało mi się czy nie. Także śledźcie a co do kwietnia to wpadłam na szalony pomysł... Wymyśliłam sobie, że... zacznę biegać jako wyzwanie. Taaak wiem, kto mnie zna i to czyta to pewnie teraz śmieję się głośno. Nigdy tego nie lubiłam, moje bieganie ograniczało się tylko do biegania do autobusu. Jeszcze mogłam przeżyć 20min aerobów na bieżni, ale teraz przygotowania do matury pełną parą więc nawet nie znajdę czasu na jazdę na siłownie. Zawsze chciałam biegać i poczuć się jak w tych reklamach jak biegają dziewczyny takie ucieszone w plenerze... niestety u mnie to trochę inaczej wygląda. Aczkolwiek co to by było za wyzwanie bez wkurzania się, bez pokonywania samej siebie, bez zmuszania się do czegoś czego nie dam rady lub nie umiem, nie lubię. 

Właśnie po to one są, te wyzwania, żeby przełamywać lody, przekraczać granice, które nas ograniczają. Dlatego podejmę się tego i być może pokocham to i jednak będę kiedyś czuła się jak dziewczyny z reklam. Trzymajcie kciuki.

Jeśli podoba Wam się to co robię, to zapraszam do śledzenia na:
Snapchat ---> aniesss19

Komentarze

  1. Najlepsze są kanapki, bo pewnie po zjedzeniu pozostałych propozycji, najprawdopodobniej za chwilę byłbym głodny.
    http://newsgames.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli potrafisz dostosować do siebie ilość to nie będziesz głodny. Dobrze wyliczona dieta nigdy nie równa się głodowaniu ;)

      Usuń

Prześlij komentarz

Powiedz mi co myślisz :)

Śledź mnie!

Skontaktuj się ze mną

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *