Przysiady --- obalamy mity


Te ferie tak szybko mijają, że jak spytali się mnie o kino jutro to nie wiedziałam, na który dzień tygodnia mam patrzeć :D No, ale udało mi się zrobić materiały do dzisiejszego posta o przysiadach. Tak jak wspominałam w poprzednich postach, przez cały styczeń robiłam wyzwanie dotyczące przysiadów --> więcej tutaj. Żadnych bólów w kolanach, stawach czy strzelania albo ścierania. Każdy ma inne zdanie na temat techniki przysiadów i ja również mam swoje. Możecie wykorzystać albo nie. Wasza sprawa, w każdym razie jeśli nie masz problemów odgórnie ze stawami to dzięki tym faktom nie powinno Cię nic zaboleć. Jedynie uda i tyłek od pracy mięśni. Oczywiście jest to technika tradycyjna dla przysiadów bez obciążenia lub z bardzo małym ciężarem. 


MIT 1
"Stopy powinny być ustawione równolegle" - Zawsze lepiej, żeby palce były skierowane jednak lekko na zewnątrz. Daje nam to lepsze panowanie nad kolanami.Także to nie jest w 100% mit, ale nie zgadzam się z tym. Czym bardziej równolegle mamy stopy tym większe prawdopodobieństwo pochylania się i garbienia podczas ruchu.


MIT 2
"Kolana powinny być skierowane na wprost" - Nieprawda, powinny być skierowane w stronę palców u stóp. Ani nie na zewnątrz za bardzo, ani nie do środka. Dokładnie na linii prostej z palcami stóp. Wtedy o wiele prościej jest nam utrzymać prosta, pionową postawę. Bez nadmiernego pochylania się do przodu.


MIT 3
"Ruch powinien być jak siadanie na krześle" - Niby trochę tak. Tutaj są podzielone zdania. Ja jak na pewno widać będzie na gifach też tak robię, ale tylko dlatego, bo nie da się od razu zejść w linii prostej w dół, bo od razu czuć ból w kolanach. Aczkolwiek zbyt duży wyrzut bioder powoduje pochylenie co też jest złe.


MIT 4
"Kolana nie powinny przekraczać palców stóp" - Tutaj wszystko zależy od naszej anatomii i genetyki. Są osoby z długimi nogami, które nie zrobią pełnego przysiadu jeśli kolana nie wyjdą poza palce. No to co ma taka osoba zrobić? No przekroczyć tą linię. Ja też jestem taką osobą (ale nie mam długich nóg), ponieważ jak na gifach widać mam obciążniki pod stopami i nawet lekko się pochylam. To wszystko przez to, że mam przykurcz ścięgien achillesa. Rzadko kiedy ktoś to ma. To jest wina tego, że nie umiem "usiąść" na piętach bez pochylania się do przodu bo inaczej ciałem lecę do tyłu i się przewracam. Jak ktoś to ma to przysiady trochę inaczej wyglądają i są o wiele bardziej niebezpiecznym ćwiczeniem. Poprzez lata praktyki nad tym można wydłużyć te ścięgna maksymalnie o parę centymetrów, ale raczej mało komu to się udaje. To jest taka wada wrodzona już. Dlatego najlepiej mieć coś pod stopami, tak jak ja mam właśnie talerze.


MIT 5
"Przysiad powinien być robiony do kąta prostego między łydką a podudziem" - Tak, jeśli chcemy zwiększyć dynamikę. Natomiast jeśli pracujemy nad techniką, poprawnością, mobilnością czy wytrzymałością to lepiej jest schodzić biodrami "do granic komfortu". Czyli głębiej niż kąt prosty. Powoduje rozłożenie ciężaru równomiernie na nogi jak i na biodra dzięki czemu lepiej pracują pośladki oraz czworogłowe aniżeli stawy.. Przysiad z kątem prostym powoduje głównie nacisk na stawy, gdyż to one przywracają nasze ciało do pozycji wyjściowej. Jak sama nazwa wskazuje, to jest PRZYsiad na piętach a nie PÓŁprzysiad. Także staramy się usiąść na piętach.


MIT 6
"Można lekko się pochylić dla ułatwienia" - Lekko nie znaczy kłaść się na udach.


A ponadto obowiązkowe dodatki:
  1. Plecy proste
  2. Łopatki ściągnięte w tył.
  3. lekkie wygięcie w odcinku lędźwiowym
  4. Wzrok skierowany wprzód
  5. Piety nie mają prawa oderwać się od podłoża
  6. Wdech u góry, wydech na dole.

Przysiad do kąta prostego

VS
Przysiad do "granic komfortu"
A Wy, który przysiad do tej pory wykonywaliście? Bolało Was?

Wpis został napisany we współpracy z portalem KobiecePorady.pl

Jeśli podoba Wam się to co robię, to zapraszam do śledzenia na:
Snapchat ---> aniesss19

Komentarze

  1. Ja od jakiegoś czasu wykonuję przysiady do granic komfortu. Jednak chyba coś źle robię, bo kompletnie nie czuję mięśni... Taka ze mnie cielepa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może ta partia jest na tyle mocna, że warto robić więcej (ja całkiem bez ciężaru, żeby odczuć przysiady to musiałam zrobić ponad 200), albo rozpocząć kolejny etap od małego ciężaru ;) Dodać nowy bodziec. Kombinuj ;)

      Usuń
  2. Aga! Jesteś pierwszą osobą, która właśnie "wyleczyła" mnie z mojego problemu ! Poważnie ! Ilu trenerów bym nie pytała, zawsze mówili (a propos mitu 4), że jest to nie możliwe, żebym nie umiała zrobić poprawnego przysiadu, a ja mam dokładnie to samo, jeśli nie mam pod piętami obciążników, to lecę do tyłu. Dzięki <3 - kol z klasy, Kłosa :* btw super posty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz 😉 cieszę się 😊 znikoma ilość ludzi to ma dlatego nikt o tym nie wie 🙂 A jak już ktoś pojaw się to właśnie leci gadka "to nie rób i tyle" a ludzie na upartego i tak będą robić, czasami nawet sprawiając sobie krzywdę.

      Usuń
  3. Ja unikam na razie przysiadów- jestem na redukcji i boję się o kolana. ( kiedyś mocno kontuzjowane) Jak będę chciała zacząć to umówię się na trening personalny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobra decyzja. Tym bardziej, że na redukcji ucinamy kalorie i mamy mniej siły więc jeszcze większe niebezpieczeństwo, szczególnie jeśli po kontuzji. Uważaj i powodzenia ;)

      Usuń

Prześlij komentarz

Powiedz mi co myślisz :)

Śledź mnie!

Skontaktuj się ze mną

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *