Motywacja #3



Motywacja, motywacja, motywacja... bez tego nie ma sukcesu. Każdego z nas motywuje coś innego.

Zazwyczaj to jest taki słomiany zapał, który łapią początkujące osoby, ale zarazem jest to coś co je pcha do zrobienia tego pierwszego kroku.

Motywacją jest:

  • obrazek z internetu
  • cytat
  • zdjęcia sławnych osób
  • słowa innych
  • nasz wygląd
  • kogoś wygląd
  • prowokacja 
  • nagroda
  • kara
  • krytyka
  • pochwała
  • MARZENIE
Ja uwielbiam motywować się swoją osobą. Widzę jak daleko mi do ideału, którym nigdy nie będę i pracuję nad tym co wiem, że mogę poprawić żeby poczuć się lepiej we własnej skórze.

Jestem zdania, że każdy osoba powinna mieć w głowie swój własny cel i dążyć do niego. Jeśli wiesz, że łatwo się poddajesz to zacznij od czegoś prostego. Ja tak zaczynałam. Mimo ogromnego marzenia w głowie, tego głównego celu to obok tego mam taką mapę w głowie. Na tej mapie mam kilkadziesiąt różnych "przystanków" do których dążę jako "mniejszych celów". Powtarzam sobie, że jeśli nie dotrę do tego przystanku to nigdy nie dojdę do tego głównego. I wiecie co? To działa. Mam marzenia jak wszyscy, ale ja różnię się tym, że rozkładam to na milion małych celów :)


Jeśli ciężko Wam to sobie wyobrazić to zróbcie sobie taką mapę myśli i schowajcie sobie ją tam gdzie pamiętnik, żebyście tylko Wy to widzieli. 

"Pracuj w ciszy, niech efekty robią hałas"

ALBO!

Albo zróbcie tak jak ja... Załóżcie bloga, opisujcie to, zwierzcie się przyjacielowi, załóżcie się z największym wrogiem lub wyznaczcie sobie nagrodę za spełniony cel. Wtedy nie będzie już odwrotu jak macie silną wolę walki ;)

PAMIĘTAJMY... Co byśmy nie robili to jednak zawsze idziemy naprzód i jesteśmy o jeden krok dalej niż Ci co siedzą na kanapie i krytykują tych co walczą o swoje marzenia. 


Jeśli Was ktoś krytykuje to najgorsze co możecie zrobić... ---> Usiąść w kącie, z dala od wszystkich, i płakać, użalać się nad sobą. 

Podporządkowując się innym tracimy grunt pod nogami, tracimy bezcenną chwilę z NASZEGO życia. Nie ich. To co mamy w głowach to tylko od nas zależy. Wpuściłaś złe myśli? To Twoja wina. Masz dwa wyjścia --> 1 - jak najszybciej pomyśleć o czymś co Cię uszczęśliwia/motywuje albo ---> 2 - pogłębiać swój smutek, rozmyślając o tym co Ci sprawiło przykrość/zdenerwowało. 

Kiedyś ktoś spytał mnie:

"Jak Ty to robisz, że ciągle śmiejesz się i jesteś taka pozytywna?"

Odpowiedziałam:

"Po prostu dbam o porządek w mojej głowie" 

Była to szczera prawda. Nie licząc tego, że po części to genetyczne po mojej kochanej mamie <3



Jakiś krok w końcu spowoduje nasz upadek... Dlaczego tak jest? Ano dlatego, bo żadne szczęście nie trwa wiecznie. 

"Po burzy zawsze wyjdzie słońce"

Nie ma co załamywać się chwilowymi upadkami. Dla niektórych to jest porażka, która paraliżuje ich przed kolejnym dobrym krokiem w stronę celu. Nie ma sukcesów bez porażek. Poza tym nie ma czegoś takiego jak "PORAŻKA". według mnie jest to nauczka, nauczka, żeby poprawić to co zrobiliśmy źle i przy następnym podejściu zrobić to 2x lepiej! A może jest to też moment, żeby cofnąć się o krok, zastanowić nad tym co się zrobiło błędnie i zrobić jeszcze większy krok niż ten poprzedni? Przełamać granicę? 



Jak to było z przeszłością sławnych osób? Od razu urodziły się będąc na szczycie? No pewnie, że nie. Każdy sobie zapracował na swoją chwałę. Takie osoby, były nawet o wiele bardziej narażone na krytykę niż takie szare myszki jak my. Mimo wszystko nie poddały się i dalej walczyły, dlatego dzisiaj są tam gdzie chcieli i mają to o czym marzyli w dzieciństwie. Upadły setki razy, ale za każdym razem podnosiły się. 



Mówisz głośno o swoich celach? No to na pewno wiesz co ja czuję gdy ktoś Ci w twarz mówi 
"Nie dasz rady"
"Nie uda Ci się"
"Jesteś nieudacznikiem"
"Jesteś za słaba"

To co wtedy najlepiej zrobić? 

Głośno powiedzieć sobie w głowie:

"Spokojnie, nie denerwuj się"

Uśmiechnąć się i na głos powiedzieć:

"Dam radę a Ty nadal będziesz żył życiem innych"



Kochani nic nie dzieje się przypadkiem (przynajmniej ja w to nie wierzę). Twoje życie nie zmieni biegu jeśli będziesz siedziała tylko i przeglądała Facebook i patrzyła jak inni zdobywają szczyty. Do Ciebie nie przyjdą szczyty same. Żeby je dosięgnąć to trzeba wstać, ubrać buty do biegania i biec do nich. Złapać je. Nie pozwolić im uciec. To od Ciebie zależy jak dużo osiągniesz w życiu. Żyjemy po to żeby spełniać siebie i... umrzeć, ale spełnieni. Co to za sens urodzić się, przenudzić się całe życie i umrzeć? No jak dla mnie żaden. Życie jest po to, żeby z niego czerpać garściami, uśmiechać się, spełniać swoje najgłębsze pragnienia i umrzeć z uśmiechem na ustach.



Wyobraźcie sobie jak chcielibyście wyglądać, kim być w przyszłości. Głęboko wyryjcie to sobie w głowie i dążcie do tego. Naprawdę warto. Jeśli dzisiaj się poddasz to stracisz tylko czas, bo jeśli to było robione w kierunku tego najgłębszego marzenia to i tak za jakiś czas zaczniesz ponownie tylko już będziesz świadomy jak dużo czasu straciłeś na inne mniej ważne rzeczy.

Zostawiam Was z tymi myślami... DOBRANOC! 



Jeśli podoba Wam się to co robię, to zapraszam do śledzenia na:
Snapchat ---> aniesss19

Komentarze

  1. hej:) nudzisz się? Jeśli tak to mam rewelacyjny pomysł. Dołącz do Naszego CzatuGG :)zapewniamy ciekawe znajomości oraz wiele różnych zabaw i gier! wystarczy na numer GG:37841898 wysłać wiadomość: /join (z ukośnikiem!)

    OdpowiedzUsuń
  2. Możesz być ideałem, który chcesz Aga :D trzeba się przełamać i powiedzieć sobie, że chce, że mogę, że dam radę :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Powiedz mi co myślisz :)

Śledź mnie!

Skontaktuj się ze mną

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *