"Moje podwójne życie" (Post konkursowy)







Teraz w wakacje można by pomyśleć, iż wolne to mam więcej czasu dla mojej pasji. Tak, to prawda. W roku szkolnym moje posiłki robię w biegu. Dzień wcześniej przygotowuję np. ryż z jabłkami, kanapkę i wafle ryżowe i tak dzień w dzień... A teraz mogę wstać o 8:00, ale mogę z internetu wypatrzyć choćby najbardziej skomplikowany przepis i próbować, ponieważ mam ten cenny czas, którego tak często mi brakuje. Poznaje nowe smaki, nowe sposoby przygotowania. Co najważniejsze to nie muszę tego jeść szybko. Mam tyle czasu ile zechcę. W ciągu dnia gdy jest ciepło, zamiast treningu, dzwonię po przyjaciół i gramy w siatkówkę. Na tę grę sportową nawet w czasie szkoły jestem w stanie znaleźć czas, bo przy tym odpoczywam. Jeśli jednak to się nie uda to wieczorem dzwonię po kolegę i umawiamy się na półgodzinny spacer, byle tylko nie siedzieć tyle przy książkach. Najczęściej biorę również moją suczkę, ona też bardzo lubi ruch, chociaż patyka nigdy nie oddaje jak się jej aportuje :D

Każda osoba po wykonaniu swoich codziennych obowiązków chciałaby znaleźć trochę czasu wolnego i poświecić go na przyjemności. Są momenty kiedy naprawdę trudno nam wygospodarować nawet te dwie godziny w ciągu dnia na oglądnięcie choćby filmu. Inni potrafią tylko narzekać jak tylko mogą, na pracę, na szkołę, na dodatkowe zajęcia... cokolwiek. Ja zawsze sobie powtarzam, że jeśli czegoś bardzo chcę to znajdę sposób, a nie wymówkę. Tak samo jak wszyscy haruję jak każda osoba w moim wieku. Wstaję rano, idę do szkoły, uczę się... wracam ze szkoły, znów się uczę.. pozostaje mi ledwo półtora godziny wolnego, jeśli się "sprężę". Mam pełno pomysłów co bym chciała robić, ale zazwyczaj to musi zostać przełożone na weekend. W ciągu tygodnia wybieram te zajęcia, które przekładam nad wszystkie inne. W moim przypadku jest to sport i zdrowe odżywianie. Będąc w szkole często rozmyślam nad tym co będę robić w domu, jak wrócę. Moim #1 jest zrobienie "treningu". Dla jednych to właśnie "trening" a dla mnie coś, dzięki czemu mogę zapomnieć o całym świecie. Liczy się tylko to co teraz, ból w mięśniach, krople potu na czole, słyszę w głowie różne rzeczy "odpuść, nie warto tak się męczyć skoro efektów i tak nie widać". Tyle razy już się poddawałam, że nauczyłam się już odpowiadać na te zniechęcenia pochodzące z mojej własnej głowy. Może nie wyglądam jak modelka, może inni nie widzą ile znaczy dla mnie moja pasja, bo nie widać mi tak mięśni jak według nich powinno być widać. Najważniejsze, że ja je czuję. Wiele razy w ciągu dnia podchodzę do lustra i robię przedziwne pozy napinając mięśnie, żeby przypadkiem nie poddać się kolejny raz. Każdy najmniejszy nowy efekt moich starań dodaje mi kopa motywacji i nie pozwala mi tego zaprzepaścić.


Przez całe życie od każdego słyszałam i czasami nadal słyszę, że po co ja to robię, skoro nie widać efektów. To nieprawda. Efekty są tylko oni ich nie widzą, ponieważ nie pamiętają jak wyglądałam te 3 lata temu zanim się ruszyłam. Nikt we mnie nie wierzył, ale ja się tak uparłam, że teraz robię doświadczenie, które sprawia mi najwięcej radochy, a za tydzień zaczynam kurs trenera personalnego, gdzie każdemu udowodnię, że dałam radę i się nie poddałam. Nie wstydzę się tego co robię, mimo że nie wyglądam jak Kate Moss, chociaż tak jak każdy, mam chwile załamania. Walczę i wierzę w siebie i swoje możliwości, bo nikt mnie tak dobrze nie zna jak ja sama.





Naprawdę nie warto jest ukrywać swoich pasji ze strachu, że komuś to się nie spodoba. To ja przeżywam własne życie, a nie ta osoba co mnie krytykuje. Każdy kolejny krok należy do mnie. Jeśli się poddam na starcie to nigdy nie zobaczę mety  .


Jeśli podoba Wam się to co robię, to zapraszam do śledzenia na:
Snapchat ---> aniesss19

Komentarze

  1. Musisz wiedzieć i pamietać o tym, że większość tych co sobie coś "myślą" o nas , sportowych freakach, tak na prawdę nie mają pojęcia o tym, że nie jest łatwo dbać o przygotowanie posiłków, piłowanie treningów. Po prostu to nie jest łatwe💪🏻 druga sprawa to wiedza jaką musimy wiedzieć o swoim ciele, aby nie zrobić sobie krzywdy żyjąc w takim stylu. Wspieram Cie i podziwiam jak każdego robiącego coś dla siebie ! Pozdrawiam

    http://pomau-nolimits.blogspot.com/2016/08/allnutrition-isolate-protein-test.html?m=1

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to prawda, ciężko jest mieć wszystko dopięte na ostatni guzik. Bezpieczeństwo na pierwszym miejscu. Szczególnie jak się kogoś prowadzi to tym bardziej. ❢
      Dziękuję!❤

      Usuń

Prześlij komentarz

Powiedz mi co myślisz :)

Śledź mnie!

Skontaktuj się ze mną

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *