Insulina... co to takiego?


Insulina - hormon, który wydziela trzustka. 

Gdy kończymy jeść posiłek to podnosi nam się glukoza a co za tym idzie... wyrzut insuliny. Jej zadaniem jej zebrać całą glukozę i dostarczyć do odpowiednich komórek odpowiadającym zapotrzebowaniu. Insulina musi obniżyć podwyższony poziom glukozy we krwi.

Jest jeszcze coś takiego jak wrażliwość insulinowa.. jest to zdolność reagowania komórek mięśniowych, tłuszczowych i wątrobowych na działanie insuliny.

Każdy z nas ma w sobie taką wrażliwość insulinową. Osoby, które mają więcej tej tkanki tłuszczowej mają ją na wysokim poziomie. Czym mniej tkanki tłuszczowej tym mniejsza wrażliwość insulinowa. 


Na poziom glukozy we krwi wpływa oczywiście to co jemy.. Przede wszystkim indeks glikemiczny (IG) produktów.
  •  Powyżej 70 : wysoki IG
  •  Poniżej 50 : niski IG
  •  Pomiędzy 50 – 75 : średni IG
Jeśli chcemy uniknąć wahań cukru to powinniśmy jeść produkty jak najmniej przetworzone, które długo się trawią. Są to przede wszystkim brązowy makaron, ryż (ew. Basmati), owoce z "odpowiedniej półki", chleb pełnowartościowy itp :)  

Wiele razy dietetycy zalecają w ramach podwieczorku jeść owoce.. Albo słyszy się, że jeśli jesteśmy głodni a nie chcemy podjadać to, żeby zjeść owoc... Wiecie co... to jest najgorsze podejście. Już tłumaczę dlaczego. Owoce zawierają fruktozę, cukier prosty, jedząc je on nam bardzo skacze, dodając nam chwilowej energii. Wtedy oczywiście wkracza insulina i zbija ten cukier. Sam owoc to nie jest posiłek! Jeśli nie ma nic w dodatku, co unormuje ten cukier to zaburzy nam to całodniowe odżywianie. Nieważne czy cały dzień jest 100% idealnie, jeśli zjesz coś o wysokim IG w ciągu dnia bez czasu posiłku i jako pojedynczy produkt to poziom cukru już się do końca dnia nie unormuje i wszystko będzie już szaleć w organizmie i odkładać się w tkankę tłuszczową. Dlatego ostrzegam.  



Ja jak to usłyszałam na szkoleniu to aż się zdziwiłam, zawsze jadłam owoce, żeby uniknąć słodyczy albo nie podjadać, a tak naprawdę podjadałam tymi owocami i siałam spustoszenie w organizmie :D Od tamtej pory układam posiłki tak, że nie mam ochoty na jedzenie między posiłkami a w odpowiednim czasie w brzuchu mi burczy i jem to co powinnam. Nie mam napadów na jedzenie i o wiele lepiej się czuję. Polecam bardziej przyjrzeć się temu co jemy i kiedy to jemy :) 

Jeśli walczycie o swoje zdrowie i chcecie, aby efektem ubocznym było spalanie tłuszczyku to radzę zaprzyjaźnić się z tabelami ;))


Jeśli podoba Wam się to co robię, to zapraszam do śledzenia na:
Snapchat ---> aniesss19

Komentarze

  1. Super post! Przeczytałam 2 razy. Na diecie przyda mi się w sam raz;p
    Mój blog ♥ Serdecznie zapraszam ! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Insulina nie "zbiera" glukozy i nie dostarcza jej nigdzie. Insulina działa na receptory na powierzchni komórek i dzięki temu glukoza przedostaje się do wnętrza komórek, ale innymi receptorami, tak zwanymi GLUT.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Insulina „przenosi glukozę” z krwi do komórek, powoduje obniżenie jej stężenia we krwi ;)

      Usuń

Prześlij komentarz

Powiedz mi co myślisz :)

Śledź mnie!

Skontaktuj się ze mną

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *