Moja historia


Siema :) 
Rano mówiłam, że wieczorem opowiem swoją historię no to radze usiąść sobie wygodnie :))
Nie lubię o tym mówić ale od czegoś trzeba zacząć. 



No więęęęc:

Od zawsze byłam kulką :D Nigdy nie zaakceptowałam tego jak wyglądam i ciągle próbuję do tego dojść aby kiedyś moc poczuć dumę tego uporu. Odkąd pamiętam bałam się jeść czegokolwiek bo czułam ze puchnę wszędzie i każdy to widzi i zacznie mnie krytykować. U mnie wystarczy jedno ciastko i moje samopoczucie od razu spada poniżej 0 a znowu jestem uzależniona od czekolady i mój rekord to chyba miesiąc bez słodyczy i to trwało przez polowe listopada tamtego roku do wigilii hehe no i się skończyło. Ale pamiętam to uczucie gdzie żadne słodycze mnie nie obchodziły i kolo wszystkiego przechodziłam obojętnie. Potem wigilia mi to zepsuła bo gdy raz wzięłam już coś do buzi to już niestety poszło dalej i nie umiałam sobie odmówić. Przez 3 lata mojej pracy ćwiczyłam regularnie 6x w tyg i niedziela rest a w sobotę cheat meal (to moja zasada) a co do moich nawyków to robiłam sobie wyzwania tygodniowe czasami miesięczne a teraz dobrze by było jakbyście byli ze mną bo w grupie raźniej :)  Zawszę marzyłam aby pomagać takim osobom jak ja czyli takim, którzy chcą schudnąć i być jak te wszystkie fit dziewczyny z kratką na brzuchu super talią i wgl (ajajaj :D), ale łatwo się poddają, bo każda następna porażka ich dołuje i przytłacza coraz bardziej :/ Niestety miałam wypadek jak byłam mała i mam problemy z lewym nadgarstkiem (jestem leworęczna) co mnie od razu wyklucza z AWF'u więc kieruję się na dietetykę a przy okazji kursy trenerskie :)

Jak zawalałam słodyczami to treningami nadrabiałam. I w końcu do dzisiaj przytyłam niestety koło 5kg ale wszyscy dookoła mówią mi, że schudłam i nie przejmuję się wagą, ani metrem tylko lustrem *.* 


No ale wymiary mogę podać, aby następnym razem wiedzieć czy coś się zmieniło czy nie :) Na zdjęciu widać karteczkę i dane ale dla jasności pokażę :)



Już teraz mówię, że od jutra na nowo zaczynam program TapouT XT kto chętny i wie co to jest to zapraszam :)) A jeśli ktoś chce a nie wie co to jest to od razu mogę powiedzieć ze jest to trening MMA z Mike'm Karpenko i mocny ale przyjemny bo nie ma w nim dużo skakania :)) Jutro bardziej przybliżę ten temat ;) Na internecie na pewno gdzieś to jest ;) Jutrzejszy trening nazywa sie Cross Core Combat


Możecie sami ocenić czy jest tak źle, lubię dużo zdjęć wstawiać :)


Jeśli podoba Wam się to co robię, to zapraszam do śledzenia na:
Snapchat ---> aniesss19

Komentarze

Śledź mnie!

Skontaktuj się ze mną

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *